Audiobooki

Nie jesteśmy sobą audiobooki niż w momencie, gdy podejmujemy własne decyzje życiowe. Kończy się rok, myślę że to odpowiednia chwila by ruszyć ze skrzyżowania, na którym się zatrzymałem i zdecydować się na ciągle zamazany kierunek. Jedni z nas wybierają szkołę, inni szukają nowej pracy, jeszcze inni wyjeżdżają do Anglii. Będą i tacy którzy w tym roku powiedzą sakramentalne TAK. Będą również tacy, którzy w tym roku powiedzą zdecydowane NIE zrywając z nałogami czy z kochankami.

I tak się stało. Patrzą, jedzie powóz w cztery konie. Wszyscy wyszli naprzeciwko i patrzą, zaglądają do powozu, a tu żaba! Zajechała przed pałac, drzwi się otwierają, a tu wyskakuje żabka na chusteczkę, którą jej narzeczony podstawił. Wniósł ją potem na niej do pokoju, a bracia i wszyscy śmieli się. Każdej narzeczonej przeznaczono osobny pokój. A najmłodszemu bratu oddano żabkę do jego pokoju. W nocy, gdy księżyc oświetlił izbę, a on usnąć nie mógł, tylko spokojnie leżał na łóżku, spostrzegł, że żabka zrzuca z siebie tę skórkę i przemienia się w prześliczną kobietę, a ta chodzi sobie po pokoju.

To był Francuz „Avengla”. Wypalił się prawie doszczętnie i nie było już co ratować! Właśnie chcieliśmy się już zabrać, kiedy spostrzegliśmy wielki kosz, a w nim człowieka. — Żył jeszcze? — Tak. Zdjęliśmy go i opowiedział nam całą historię. Wieczorem wjechał na nich okręt, smukły, z czarnym ożaglowaniem i wezwał do poddania się. „Avengla” nie chciał tego uczynić. Doboszka przyjemna sakralnie chodzi dobre przekonania.

Polecamy

Zobacz też

  • audiobooki - Szkolenie pozwala na kształcenie wszystkich czterech sprawności

Z ciekawostek...